Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smarowidła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smarowidła. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 czerwca 2017

Pasta jajeczna z awokado

Pasty na chleb to super sprawa, bo nie potrzebują nie wiadomo jak wymyślnych składników i są szybkie do przygotowania. Rano, w tygodniu, gdy jak najdłużej chcemy przeciągnąć moment wyjścia z pod kołdry i nie mamy dużo czasu na wymyślne pancakes czy omlety, warto zagłębić się w czeluście lodówki i wygrzebać kilka zdrowych rzeczy, które wylądują na kanapce, zaspokoją pierwszy głód i dodadzą nam energii na resztę dnia. Dobrą bazą do wszelkiego typu past są jajka, które często łączę, m.in.: z wędzonymi rybami, warzywami czy nasionami. Dzisiaj mega zdrowa propozycja z awokado i słonecznikiem. Skumajcie ten kolor! 😋 Dzień dobry!


Składniki
2 jajka ugotowane na twardo
1 małe bardzo dojrzałe awokado
1 kopiasta łyżka majonezu
pół ząbka czosnku
szczypta soli
2 łyżki oliwy z oliwek 
garść uprażonego na patelni słoneczniku
szczypiorek

Jajka obieram ze skorupek, a awokado ze skórki. Wydrążam z niego pestkę. Wszystkie składniki umieszczam w blenderze i miksuję, aż uzyskam jedwabiście gładką pastę. Jem ją na tostach z razowca, posypaną prażonym słonecznikiem i szczypiorkiem.






wtorek, 11 kwietnia 2017

Wegetariański pasztet z soczewicy i warzyw

Czy pasztet, w którym nie ma ani grama mięsa, prawie żadnego tłuszczu, za to od groma soczewicy i warzyw, nadal jest pasztetem? Podobno tak. Podobno można też przeżyć święta bez mięsa, ale po co? :P Ale... jeśli już zdecydujecie się na Wielkanoc w wersji wege to zróbcie ten pasztet. Jest lekko pikantny, ma wyrazisty smak i piękny kolor. Do tego jest po prostu zdrowy, a przy całym tym świątecznym obżarstwie, fakt ten jest nie bez znaczenia. Dobrze komponuje się na pumperniklu z sosem jogurtowo-koperkowym, ale możecie też podać go na ciepło np. jako dodatek do obiadu. Komu, komu? :)
 

Składniki:
2 szklanki czerwonej soczewicy
4 szklanki wody
3 marchewki
1 pietruszka
pół selera
2 cebule
szklanka ugotowanego ryżu
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej 
po płaskiej łyżeczce kurkumy, curry, czerwonej słodkiej papryki
sól, pieprz,
oliwa z oliwek, bułka tarta

Soczewicę zalewam wodą i dodaję pół łyżeczki soli. Gotuję ją na małym ogniu od czasu do czasu mieszając i czekam, aż wchłonie cały płyn. Cebulę kroję w kostkę, a pozostałe warzywa obieram i ścieram na tarce o grubych oczkach. Smażę je na oliwie z oliwek, aż lekko zmiękną. Ostudzone soczewicę, warzywa i ryż wrzucam do dużej miski. Dodaję mąkę ziemniaczaną i przyprawy i całość mieszam już dokładnie ręką. Blaszkę w kształcie rynny smaruję tłuszczem i wysypuję bułką tartą. Umieszczam w niej pasztet i wyrównuje wierzch zwilżonymi zimną wodą dłońmi. Pasztet piekę w 180 stopniach ok godziny. Kroję dopiero gdy wystygnie. Smacznego


 
    

sobota, 22 października 2016

Mydło-powidło, czyli smarowidło z dyni, mango i pomarańczy

Przy okazji przyrządzania tego smarowidła zaczęłam się zastanawiać czym tak naprawdę różni się dżem od konfitury, a marmolada od powideł, bo często sama używałam tych określeń zamiennie, a przecież to nie jest to samo ;) Główną różnicą pomiędzy typami smarowideł jest ilość owoców przypadająca na 100 gram danego przetworu. Tym samym kolejno najmniejsza jest w dżemie (min. 35 g owoców na 100 g dżemu), trochę większa w konfiturze (odpowiednio 50 g na 100), wyżej jest marmolada (od 80 do 110 g owoców), a najbardziej "szlachetne" i bogate w owoc jest powidło (min. 130 g na 100 g produktu). Znaczenie ma także sposób przyrządzania i jego długość: żelujemy dżemy, smażymy konfitury i powidła, a przecieramy i utwardzamy marmoladę. W konfiturze znajdziemy całe kawałki owoców, w dżemie i marmoladzie raczej ich mniejsze cząstki albo i same skórki. No i ważna jest także ilość cukru, którą dodamy na kilogram owoców - najwięcej dodamy go do dżemu i konfitury, najmniej do powidła. W związku z powyższym moje dzisiejsze dyniowe smarowidło kwalifikuję do czegoś pomiędzy powidłem, a konfiturą :D Fajnie pasuje do gofrów, pszennego mlecznego chleba i jako dodatek do musli. 



Składniki:
1 nieduża dynia, np. hokkaido
2 owoce mango
4 pomarańcze
sok wyciśnięty z jednej pomarańczy
sok z połowy cytryny
4 cm kawałek świeżego imbiru lub łyżeczka mielonego
4 łyżki brązowego cukru (jeśli lubicie przetwory słodsze, możecie dodać go więcej)

Dynię myję i obieram ze skóry. Wydrążam pestki i "włochatą" część miąższu. Kroję na mniejsze kawałki i wrzucam do garnka. Zasypuję cukrem i nastawiam na mały ogień. W międzyczasie obieram pomarańczę i mango, również kroję na mniejsze kawałki. Ścieram na tarce imbir oraz skórkę z jednej pomarańczy. Wszystkie składniki dodaję do dyni i podlewam sokiem z pomarańczy. Całość prażę do miękkości. Jeśli wolicie bardziej gładki mus, możecie chwilę blendować owoce, ja osobiście wolę kiedy wyczuwalne są ich małe kawałki. Studzimy, przekładamy do słoików i przechowujemy w lodówce. Gotowe, smacznego.